Sprawa wykroczeń drogowych posła PiS Łukasz Mejza ponownie znalazła się w centrum uwagi opinii publicznej. Według najnowszych informacji medialnych parlamentarzysta miał po raz kolejny przekroczyć dozwoloną prędkość. W związku z tym pojawiają się pytania dotyczące wcześniejszych naruszeń przepisów oraz konsekwencji prawnych.

Z danych przywoływanych przez media wynika, że liczba mandatów oraz punktów karnych przypisywanych posłowi może być znaczna. Sprawa ma charakter rozwojowy i wciąż jest analizowana przez odpowiednie służby.
Kolejne zatrzymanie drogowe
Jak poinformowało RMF FM, Łukasz Mejza miał zostać zatrzymany przez policję w związku z przekroczeniem prędkości na drodze ekspresowej w okolicach Zielonej Góry.
Według tych doniesień, kierujący przekroczył dopuszczalną prędkość o ponad 30 km/h. W konsekwencji nałożono mandat karny w wysokości 800 zł oraz 9 punktów karnych.
Tym razem, jak podają media, mandat został przyjęty.

Wcześniejsze wykroczenia i immunitet
Z wcześniejszych informacji wynika, że poseł mógł mieć na koncie kilkanaście wykroczeń drogowych, głównie związanych z przekraczaniem prędkości. Łączna kwota kar szacowana jest na kilkanaście tysięcy złotych.
W przeszłości parlamentarzysta korzystał z przysługującego mu immunitetu, co – zgodnie z obowiązującymi przepisami – wstrzymywało możliwość egzekwowania części sankcji.
Dopiero w marcu bieżącego roku Łukasz Mejza zrzekł się immunitetu, co umożliwiło dalsze procedowanie spraw związanych z wykroczeniami drogowymi.
