W czwartek, 23 kwietnia, w Mławie odbyły się uroczystości upamiętniające 16-letnią Maję Kowalską, która zginęła rok wcześniej. Bliscy, znajomi oraz mieszkańcy planowali spotkać się w miejscu odnalezienia ciała nastolatki, aby oddać jej hołd.

Uroczystość została jednak przerwana przez niepokojące zdarzenie. W pobliżu miejsca pamięci zauważono pozostawiony pakunek, który wzbudził obawy uczestników.
Interwencja służb i zabezpieczenie terenu
Na miejsce natychmiast wezwano policję. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren i – ze względów bezpieczeństwa – ograniczyli dostęp do wskazanego obszaru.
Zgromadzeni zostali poproszeni o zachowanie dystansu. Część uczestników zdecydowała się opuścić miejsce uroczystości.
Po przeprowadzeniu czynności policja zabezpieczyła pakunek do dalszych badań. Według wstępnych informacji znajdowały się w nim różne przedmioty, które będą analizowane w toku postępowania.

Rodzina mogła oddać hołd po zakończeniu działań
Dopiero po zakończeniu interwencji służb najbliżsi Mai – rodzice oraz część rodziny – mogli złożyć kwiaty i zapalić znicze.
Jak podkreślają osoby znające rodzinę, sytuacja była dla nich szczególnie trudna, ponieważ przypomniała o traumatycznych wydarzeniach sprzed roku.

Okoliczności sprawy nadal wyjaśniane
Do tragedii doszło w kwietniu 2025 roku. Ciało 16-latki odnaleziono kilka dni po jej zaginięciu. Śledztwo w tej sprawie wciąż trwa.
W związku ze sprawą zatrzymano podejrzanego – Bartosza G., który w chwili zdarzenia był nieletni. Po zatrzymaniu został objęty procedurą Europejskiego Nakazu Aresztowania i sprowadzony do Polski pod koniec 2025 roku.

Kluczowa opinia biegłych
Obecnie postępowanie znajduje się na etapie oczekiwania na opinię biegłych psychiatrów. To właśnie ona ma pomóc ustalić stan psychiczny podejrzanego w chwili zdarzenia.
Od wyników tej opinii zależy dalszy przebieg sprawy:
- w przypadku stwierdzenia niepoczytalności możliwe jest umorzenie postępowania i zastosowanie środków zabezpieczających,
- jeśli jednak zostanie uznany za poczytalnego, grozi mu kara wieloletniego pozbawienia wolności.
Sprawa pozostaje otwarta
Śledczy podkreślają, że wiele kwestii nadal wymaga wyjaśnienia, a ostateczne rozstrzygnięcia będą zależały od zgromadzonych dowodów oraz opinii specjalistów.

